Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~MAlYGlOdEk | użytkownik

imię i nazwiskoMalyGlodek adresCzęstochowa zarejestrowany08.06.2005 @19:42:26 ostatnio na stronie04.11.2012 @16:45:56

@ Co to? właź nie pytaj!

[http://www.digart.pl/member.php?nick=TrustMe] - TrustMe- Moja choc nie moja p(f)szczółka Maya
[http://www.digart.pl/member.php?nick=lara] - Lara - Żyleta
[http://www.digart.pl/member.php?nick=SoulInMirror] - SoulInMirror - Talencior do fotografi
[http://www.digart.pl/member.php?nick=PiratPortek] - PiratPortek - Zajefajne foty
[http://www.digart.pl/member.php?nick=martaa16] - Martaa16 - Martusia nic dodać nic ująć
[http://www.digart.pl/member.php?nick=ishtar] - Ishtar - Po prostu brak słów..

- - - - - -

@ Ja? któz to taki MałymGłodkiem zmwany - problem - wielkie, długie, grzmiące wiertło. tępo mnie drążące, mocno, a zarazem ostro jak stomatologiczne urządzenie do borowania zębów. biała ściana przede mną. nie. ona jest brudnobiała. to dobre określenie. denerwuje mnie każdy najmniejszy szczegół na tapecie... sfrustrwowany kazdym pytaniem. po co oni przychodzą, na co im te odpowiedzi? czemu nie zostawią mnie w spokoju ? poszli. biała ściana wciąż przede mną. czasami wydaje mi się, że to tylko one. to śmieszne, ze czasami zapominam o problemie trwając w tym najgorszym stanie. zastanawiam się, o co tak właściwie mi chodzi. wiem jedno - nie moge sie pozbierac. kazda mysl jest mi obojetna, liczy sie dla mnie tylko to zeby w jakis sposob to zmienic. ...ale jak. ale jak.... nie jestem w stanie? przeciez wiem, ze jestem. niemoc. momentami wydaje mi sie ze nigdy nie przebuudze sie z tego fatalnego letargu, chce tak malo, a dla mnie to tak duzo.... przytlaczaja mnie mysli o przyszlosci, nie doprowadza mnie do smutku jedynie dzien dzisiejszy. jego jestem w stanie zawsze zaakaceptowac. mysle ze bez tego juz dawno mnie by tu nie bylo... zastanawiam sie nad krytyka ludzi, nie przyjmuje jej, nie umiem, bo wystarcza mi to ze juz sam dla siebie jestem najwiekszym krytykantem. drażnią mnie słowa o mojej niedojrzałości.... podczas gdy ja caly czas mysle o tym jakby moglo byc lepiej, mysle o wszystkim. kazdy szczegol mojej egzystencji poddawany jest doglebnej analizie. moze w tym tkwi moj problem? mnie przytlacza mysl, ze nie moze byc lepiej w tej wlasnie chwili. za duzo bym chcial. a chcialbym przyszlosci. spokojnej, ustabilizowanej, bez slawy i halasu. w chwilach rozbicia emocjonalnego w zasadzie nie wiem czy to, co czuje, to ja czuje, czy po prostu odbieram najfatalniejsze z mozliwych mysli... bedac przy tym optymistą... Wydaje mi sie ze przykladanym. tkwi we mnie jakaś dziwna walka żywiołów.

Kłóce sie sam ze sobą, piszę i mówie rzeczy, ktore w normalnym stanie nie przeszlyby mi przez gardło.... nie umiem sprawiać sobie radości.kiedy jest mi zle, staje sie jak rozwscieczone piskle. Pisklę? smiesznie brzmi. zabawne. glupie rzeczy jednak potrafia wywołac usmiech na mojej twarzy... to pewien rodzaj wtórnego autodebilizmu. w zasadzie moglbym byc mistrzem w wymyslaniu na siebie obelg. wracajac do pisklaka. brak mi ochrony, nie mam jej, moj system iodpornosci psychicznej jest zerowy. za to potrafie piszczec, krzyczec, odrzucac innych, zamykac sie w sobie. to tkwi we mnie. nawet Milosc, ta najprawdziwsza i najpiekniejsza, jest dla mnie podwazalna. nie moja. tej drugiej Osoby. bo skoro ja nie potrafie sam siebie pokochać... to kto potrafi? mówia mi ze jestem ukierunkowany tylko na siebie. jest w tym duzo prawdy, ale to nie wynika z mojej zarozumialosci czy egoizmu, tylko z tego, ze nie wiem ze podchodzac do siebie zle, zle podchodze do innych..... ranie ich, nie bedac sobą. każdy ma chwile...? czasem myślę o najgorszym. tylko myślę. na szczescie moje hustawki nastrojow sa takze atutem. szybko wychodze z tego dziwnego stanu, motywujac sie i mowiac sobie, ze nigdy wiecej.... jednak to wszystko wraca. potrzebuje pomocy. spokoju.. bezposredniego kontaktu z marzeniami. ...cale szczescie ze nie biore narkotykow. mam wrazenie ze w takich stanach legly by wszystkie moje wartosci i bralbym je.... do konca. wymiotuje sobą. wiecej. rzygam ! zastanawiam sie jak moge byc tak dziwnie skonstruowany. nadwrazliwosc oblepia mnie smołą i pozwala na przyklejenie sie do niej wszystkich problemow, brudow nawet innych ludzi.... rozrywka dla mnie jest wymyslenie jakiegos zajecia. ostatnio wymyslilem ze pojde do lazienki "po cos tam" (bo po co siedziec przed biala sciana i zastanawiac sie nad wszystkim po kolei jeszcze raz?). poszedlem. spojrzalem w lustro i nie zobaczylem siebie. zobaczlem czlowieka ktory stoi tam tylko po to zeby zobaczyc jak wyglada gosc w takim stanie z perspektywy trzeciej osoby. nie wyglada za dobrze. boje sie krytyki. ona mnie zniewala. krytyka, kiedy wiem ze mi nie wychodzi i chce to zmienic. kiedy mam dobre zamiary. malo kto potrafi zrozumiec ze chce dobrze... moze ja po prostu jestem typem pierdolonego frajera, nieudacznika zyciowego? tak mysle kiedy ktos wytyka mi co powinienem a co nie. bo ja bardzo biore do siebie to, co powiedza do mnie o mnie inni. mimo tego ze broniac siebie potrafie walczyc jak tygrys, to wszystko to wraca w postaci doła. płytkiego, ale niezwykle rozleglego. szerokiego na naście metrow poltorametrowego, czarnego koła. jedojsc do krawedzi, do tej pieprzoneej krawedzi. wspiac sie nie bedzie problemem. od urodzenia miałem nad sobą osobę ktora wiedziala lepiej. kilka osob. a najgorsze jest to, ze w chwilach kiedy nie udalo mi sie dokonac skutecznej kontrargumentacji w postaci czynu, mowili "a nie mowilem?". po co ludzia poczucie ze maja racje ? ja jestem w stanie oddac ja kazdemu. nawet gdyby klocila sie z moim stanowiskiem... dleczego ? bo mam problemy ze soba. czasem nie potrafie zidentyfikowac siebie w moich myslach. Ktos powiedzialby ze sie slizgam... ale to nie jest tak... ale to nie jest tak.

Zla chwila juz przechodzi, pisząc odbiegam od tych zlych mysli w ten sposob ze wypelnmiaja mnie one tylko formalnie. przekazuje je na kartke. jednak to wciaz duzy procent. jest lepiej...

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty strona wwwadrianchrzestek.pl
digarty54 komentarze814 posty na forum5 newsy2

komputer / sprzęt
Nikon d70s

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~Eroll    05.07.2005 @16:47:47
Dziękuję za komentarz. A teraz do roboty
_______
'Słowa są jak obraz, Który właśnie maluję. Jak oczy duszy mej otwarte, marzenia, których mało wciąż. Kiedy mówię nikim, Kiedy piszę Bogiem jestem.'
~Lara    05.07.2005 @16:43:59
zjedz zjedz mały głodzie heh
_______
Trust the Lust!
~Lara    05.07.2005 @16:37:50
witam i dzieki za komentarza :D
_______
Trust the Lust!
Poprzednia strona 1 ... 18 19 20 21
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt